• Wpisów:44
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 00:30
  • Licznik odwiedzin:6 017 / 794 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Un alma - DROGA DO PRZYJAŹNI

- A więc przyjechałeś tu niedawno?
- Tydzień temu...
- Dlaczego zmieniłeś szkołę ? Z tamtą było coś nie tak?
- Zadajesz mnóstwo pytań kochanie
- Po prostu jestem ciekawa ... i nie jestem twoim "kochanie"
- Okey .... niech ci będzie. Zmieniłem szkołę bo mój tata dostał tu pracę, dlatego też przeprowadziliśmy się do centrum. Wcześniej mieszkaliśmy kilka kilometrów od miasta. Dobra teraz ty powiedz coś o sobie.
- Mam 19 lat , Na imię Cassie Argent i chodzę z tobą oficjalnie do szkoły.
- Hmm ciekawe ...może coś więcej?
-Czego chciałbyś się dowiedzieć?
- Nie mam pojęcia ...może.... Lubisz mnie?
- Oczywiście.........że nie! jesteś zarozumiały i wtykasz nos w nie swoje sprawy!
- Auć! To nie było zbyt miłe.
- Bo nie miało być.
- To ty wtykasz nos w nie swoje sprawy!
Cassie podniosła torbę i szybkim krokiem ruszyła w przeciwną stronę...
- Ej dokąd idziesz?!
- Na to pytanie odpowiedz sobie sam!!! - krzyknęła dziewczyna
Jason niewiele myśląc pobiegł za nią chociaż oboje nie wiedzieli dokąd dokładnie idą. Szli tą samą drogą o której Cassie pisała w pamiętniku. Była ciekawa co się za nią kryje. Może to po prostu zwykła leśna droga. Przeszli kawał drogi nie odzywając się do siebie do póki droga się nie urwała. Teraz musieli iść cały czas pod górę.
- Hej powiesz mi dokąd idziemy?
- Przed siebie , tak myślę. Chcę zobaczyć co jest dalej... Masz jakieś rodzeństwo?
-....
- Słyszałeś?
- Nie mam... jestem jedynakiem. A ty?
- Ja tak samo. To znaczy... w pewnym sensie.
- Jak to?
- Możemy o tym nie mówić?
- Oczywiście - Jason uśmiechną się do Cassie.
Zaczęli rozmawiać o swoich hobby , zainteresowaniach i o innych mało istotnych rzeczach jak związki i stare przyjaźnie, jednak Cassie wsłuchiwała się w głos chłopaka jak by była zahipnotyzowana. Wyrwała się z głębokiej zadumy patrząc na zegarek. Było już późno a lekcja dawno się zaczęła.
- Musimy wracać! - wrzasnęła na cały las płosząc tym wszystkie zwierzęta.
- Myślałem że chcesz wiedzieć co jest dalej?
- Innym razem ... Nie zdążymy na historię.
- No dobrze kochanie , jak sobie życzysz.
- Mówiłam ci, nie mów do mnie kochanie - powiedziała Cassie tym razem z uśmiechem na twarzy. Wystarczył jeden spacer aby się lepiej poznać a może nawet zaprzyjaźnić. Na początku dziewczyna widziała w nim tylko piękny wygląd. Może teraz zobaczy wnętrze. To może być początek wspaniałej przyjaźni.

21: 00
,,Drogi pamiętniku ... ten dzień był niesamowity. Fakt że przegapiłam pierwsze 2 lekcje ale warto było. Może Jason nie jest takim kretynem za jakiego go uważałam. Boję się tylko że będzie mnie pytał o moje rodzeństwo. Nie chcę mieć przed nim tajemnic. Chcę by był moim przyjacielem , jak Simon. Tyle że ten temat jest dla mnie zbyt trudny... Może zrozumie. Jestem tylko ciekawa dlaczego tak się zamyślił kiedy zapytałam go czy on ma rodzeństwo. Może kiedyś się dowiem. Kiedy opowiadał o sobie i to w jaki sposób słuchał mnie... czułam się świetnie. Mam dziwne wrażenie jak by łączyło nas coś więcej ... jak byśmy mieli wspólną przeszłość. Mam nadzieję że to nie był ostatni raz kiedy spędziliśmy razem miło czas. Poza tym muszę się koniecznie dowiedzieć co jest na końcu drogi. Najpewniej góry albo drugi las. Muszę wejść na wzgórze i się przekonać. Może to będzie dobry pretekst żeby się z nim spotkać,,
 

 
1. The vampire diaries


2. adidas









3. nike








4. Chanel









  • awatar Damon⭐: Podobają mi się te tapety, co do TVD to ją już dawno mam na pulpicie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Możemy uciec od wszystkiego... od teraźniejszości , przeszłości a nawet przyszłości. Nigdy nie zdołamy jednak uciec od miłości. Bez względu na to w jakim czasie wstąpiła w nasze życie. Możemy udawać że jej nie ma, chować się ale prawda jest taka że nie ważne ile będziemy od niej uciekać ona prędzej czy później nas złapie i wtedy przyjdzie ten trudny moment kiedy żadne wymówki nie pomogą i trzeba będzie się przyznać do swoich uczuć. I tak to prawda... to prawda że czasem miłość sprawia nam wiele przykrości, ale na pewno jest lepsza niż ciągła samotność... Ktoś może uznać że jestem gówniarą nic nie wiedzącą o życiu. Ta osoba się myli! Kiedyś byłam przekonana że życie jest jak serial.... Że kiedyś obejrzymy wszystkie sezony a potem już nic nie będzie. Ale zwykle każdy serial kończy się szczęśliwie...
(tapeta)
 

 
Chłopak znikąd
Un alma...

Cassie przechodziła obok lasu. Było jeszcze bardzo wcześnie a lekcja zaczynała się dopiero za 2 godziny. Dziewczyna jednak tym razem bała się odwiedzić swojej kryjówki i pisać w pamiętniku jak robiła to każdego dnia. Po tym jak ktoś ją obserwował ostatniego dnia bała się przychodzić do tego miejsca. Nagle Cassie usłyszała szelest liści. Coś obok niej bardzo szybko się poruszyło. Było zbyt szybkie by Cassie mogła to zobaczyć. Wiedziała jedno - to coś ją znowu obserwowało. Dziewczyna postanowiła stawić czoła lękom i ruszyła w głąb lasu. Czuła że nie jest sama. Kiedy dobiegła do miejsca w którym przesiadywała , zobaczyła kogoś siedzącego na jej ulubionej , drewnianej ławce. Był to ten sam chłopak na którego wpadła na korytarzu.
- ,,Nie dość że mnie śledzi to jeszcze ma czelność siadać na mojej ławce,, - pomyślała
Chłopak spojrzał na Cassie ze zdziwieniem. Nic dziwnego. W końcu dziewczyna miała pełno liści w jej bardzo jasnych złotych włosach , jedno szkło z jej okularów przeciwsłonecznych zniknęło , a jej buty były całe w błocie i miała rozwiązane obie sznurówki.
- Hej! To znowu ty. Po raz kolejny się spotykamy! To chyba przeznaczenie. - powiedział chłopak.
- Nie wierzę w przeznaczenie.
- A w miłość od pierwszego wejrzenia?
- Nawet cię nie znam! - odparła dziewczyna.
- Hej spokojnie... tylko pytam. A tak przy okazji to jestem Jason. Nie rozumiem czemu jesteś zła.
Cassie przyjrzała się dokładnie chłopakowi. Miał w sobie coś takiego co sprawiało że Cassie nie mogła oderwać od niego wzroku. Był taki tajemniczy. Dziewczyna spojrzała mu w oczy i od razu się uspokoiła. Czuła jak by ktoś ją zahipnotyzował. Po chwili wyrwała się z zadumy i zaczęła wypytywać chłopaka co tu robi. On wyjaśnił jej że potrzebował ciszy i spokoju i że to miejsce jest dla niego idealne. Może Cassie da się przekonać do dzielenia z kimś jednej ławki także poza szkołą....
 

 

<3

Polecam serial Shadowhunters który jest na podstawie książek i filmu z serii Dary Anioła <3
 

 
Un alma - Kryjówka

Godzina 16:30. Drogi pamiętniku!
,,Simon jest moim najlepszym przyjacielem. Razem postanowiliśmy kiedyś otworzyć pizzerię. Nie wiemy jeszcze tylko jak ją nazwiemy. Na razie jesteśmy w liceum więc jeszcze dużo czasu zanim zrealizujemy nasz plan,, Cassie na chwilę przerwała pisanie i rozejrzała się.
,, Simon nie miał racji mówiąc że to zwykły las na skraju góry. Jest tu coś więcej. Jest tu tak spokojnie, bo nikt tu nie przychodzi oprócz mnie. Tylko Simon wie o tym pięknym miejscu , choć on też prawie w ogóle się tu nie pojawia. Wczoraj spotkałam w szkole chłopaka. Właściwie to wpadłam na niego na korytarzu. Wydawał mi się znajomy. Był bardzo przystojny i miły. W gruncie rzeczy go nie znam, ale to przecież zawsze może się zmienić.,,
Cassie zamknęła pamiętnik i poszła spotkać się z jej przyjaciółmi , Simonem, Caroline i Melissą w kawiarni. Idąc lasem miała wrażenie jakby ktoś ją śledził. Co jakiś czas oglądała się za siebie , jednak nikogo nie widziała. Zaczęła iść szybciej.
- Ktoś tu jest? Pokaż się ! - zaczęła krzyczeć jednak nikt jej nie odpowiadał.
Cassie nie chciała by ktoś jeszcze znał jej kryjówkę. By spędzał czas w miejscu , które Cassie kochała za to że oprócz niej nikogo tam nie było.
Kiedy dotarła do kawiarni, Caroline , Melissa i Simon już tam byli. A więc skoro nie Simon to kto był w lesie? Kto obserwował Cassie gdy pisała w pamiętniku?
 

 
Un alma - Wstęp - ,, Ten Nowy ''


,,110 rano. Drogi pamiętniku... To miejsce jest niesamowite! mogę tu przyjść i zrelaksować się. Czuję się tu naprawdę dobrze. Cisza spokój ...
Chwila... coś się zbliża! ,,
Cassie zamknęła pamiętnik rozglądając się. Nikogo nie widziała. ,, Pewnie mi się wydawało. Pełno tu drzew i kwiatów ... Jestem ciekawa dokąd prowadzi ta droga przede mną. Pewnie gdzieś w głąb lasu. Chciałabym tu kiedyś umrzeć. Zestarzeć się , przyjść tutaj i wreszcie móc odejść. ,,
Dziewczyna przerwała pisanie, rozglądając się ponownie. Czuła czyjś oddech na swoim karku. Po chwili ktoś zakrył rękoma jej oczy.
- Zgadnij kto!?
- Simon! - krzyknęła Cassie przytulając swego bliskiego przyjaciela z liceum. - Co ty tu robisz?
- Tyle opowiadałaś mi o tym miejscu , ale ja nie widzę tu nic ciekawego. Parę drzewek i trawa. Nic szczególnego. Idziesz?
- Pewnie..
Cassie i Simon weszli do szkoły. Zadzwonił dzwonek na lekcje. Niewiele myśląc, Cassie pobiegła do szafki po książki a potem prosto do sali. Biegnąc jak najszybciej się dało nie zauważyła chłopaka idącego w przeciwnym kierunku. Wpadła na niego i oboje wylądowali na twardej podłodze. Oczy Cassie analizowały dokładnie każdy szczegół. Przypatrywała się chłopakowi z uwagą. Bardzo ciemny blondyn , piwne oczy , wzrost około 163 cm , umięśniony , waga około 50 kg , ogółem dosyć przystojny.
- Hej sorry! Naprawdę nie chciałam!
- Nic się nie stało. Wszystko okej. Idź , już i tak jesteś spóźniona ... - powiedział chłopak lekko uśmiechając się do Cassie
Patrzył się na nią dopóki nie weszła do sali.
,,Wydaje się być miły" - pomyślała dziewczyna.-
,,Szkoda tylko że nie patrzy pod nogi''
Cassie przez całą lekcję nie mogła się skupić. Mimo iż widziała chłopaka pierwszy raz w życiu , poczuła jakby znała go od zawsze...
  • awatar Delena always and forever: No super :) Dodasz zdjęcia bohaterów? Zapowiada się ciekawie :) Zapraszam do siebie na 21 rozdział :) Mam nadzieję, że zostawisz po sobie ślad :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jedna dusza..

W tym tygodniu do piątku wstawie opowiadanie ,, Un alma" ( jedna dusza ) Romans , dramat ... może dodam coś z horroru.
 

 
The secret

Courtney stara się być taka jak ja kiedyś... Dokładnie taka sama. Cały czas lata za Ezrą, wychodzi z chłopakami grać w piłkę , na skate park , ubiera się na sportowo , dużo przeklina , kupiła sobie piłkę za 200 zł. Jej charakter też się zmienił. Zaczęła być tajemnicza. Miała dużo sekretów i robiła dokładnie to co ja kiedyś. Zaczęła się malować i słuchać rapu. Nie poznaje jej. Zmienia się we mnie kiedyś. Stara się być władcza i honorowa. Taka jak ja...Czuje jakbym straciła swoją pozycje. Muszę ją odzyskać za wszelką cenę a Courtney musi wiedzieć kto tutaj naprawdę rządzi. Jeśli myśli że będąc taka jak ja zdobędzie popularność to się myli.
  • awatar Delena always and forever: Myślę, że zmień się w jeszcze lepszą wersję siebie jaką byłaś kiedyś :)
  • awatar Damon⭐: Może chce Ci dorównać? Może myśli, że przez to jakoś pozyska u Ciebie rangę: TEJ LEPSZEJ? ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nadzieja matką głupich...
The secret

Cały czas utwierdzam się w przekonaniu że nadzieja nic nie znaczy. Gdyby chwilę się nad tym zastanowić... to i tak wszyscy skończymy pod warstwą ziemi po której teraz chodzimy.

8 godzin temu...8! wstawiłam The secret i co?!!! Teraz jestem w totalnej rozsypce. Poszliśmy ze znajomymi do lasu! I wiecie co... Chyba dogadywałam się lepiej z Moną niż z Courtney. NIE POTRAFIĘ DOBRAA!!!! Ezra też z nami był i .. i..
Powiedzmy że on i Courtney byli cały czas razem... byliśmy tam 4 godziny a ja wszędzie łaziłam tylko z Moną!!! A Courtney mnie zostawiła i wszędzie chodziła z Ezrą....
Poszłam z Ezrą po gałęzie i patyki na ognisko. Zaczeliśmy rozmawiać. Mówił cały czas tylko o Courtney. Że jest naprawdę fajna i że mu się podoba. Nie mogłam tego dłużej słuchać. Łzy napłynęły mi do oczu. Wtedy zjawiła się Courtney. Odbiegłam od nich bez słowa jak najdalej w głąb lasu by nie słyszeć o czym rozmawiają. Miałam tego dość! Nie potrafię być dobrą przyjaciółką i nie ranić innych skoro inni ranią mnie. Chcę żeby Courtney była szczęśliwa. Jednak dzisiaj rozumiała mnie tylko Mona!
Nie mam zamiaru się z nią zaprzyjaźniać ale, przyjaźń z Courtney wcale nie jest taka łatwa.
Chyba na jakiś tydzień zrezygnuję z The secret i będę wstawiała wymyślone przeze mnie opowiadania. Może jakieś konkursy jak będę miała więcej obserwatorów. Coś wymyślę... Ale na razie nie mam pojęcia co zrobić z Courtney, Ezrą i Moną....Jakieś rady?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Always and Forever...

The secret...
Czy to już koniec? Czy coś się zmieni? Nie mam pojęcia...Wiecie ..Ja i Courtney już normalnie się dogadujemy .. myślę że niedługo znowu będziemy jak siostry...teraz jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami... Mam nadzieję że nic nie stanie między nami... W końcu to ,, Na zawsze'' jednak coś znaczy... Nie macie nawet pojęcia jakie to wspaniałe uczucie kiedy ten wielki uśmiech na twarzy Mony znika w zapomnienie kiedy widzi mnie z Courtney jak się śmiejemy i rozmawiamy. Mam wtedy ochotę jej powiedzieć : ,, I co szmato kto teraz wygrywa " ... Jednak jedną rzeczą jaką robię to patrze jej w oczy uśmiechając się prowokująco czekając na jej reakcje. Ona nie robi nic. Pewnie planuje zemstę... Jeśli chce to niech planuje. Tym razem nie zrobię nic co mogło by skrzywdzić osoby na których mi zależy ... włączając Courtney!
 

 
Nie chcę żeby mój blog składał się tylko z piosenek i The Secret... co powiecie na małe opowiadania?
 

 
Are you strong enough to keep your secret?

The secret

nie powiedziałam nikomu.. ani Monie ani Courtney... nikomu że prowadzę tego bloga...Courtney by się wkurzyła. I to ostro! Ale tylko w ten sposób mogę wszystko sobie poukładać i zrozumieć innych. Myślę..że jak skończy się rok szkolny powiem Courtney o tym blogu. Mam nadzieję że mnie zrozumie...Narazie świetnie się dogadujemy. Czuje jakby wszystko wracało do normy. Myślę że niedługo wszystko wróci na swoje miejsce. Fakt że trudno jest się ze mną przyjaźnić bo uwielbiam mieć nad niektórymi osobami kontrolę i czasem pokazywać im że nie są ode mnie lepsi i że jesteśmy na tym samym poziomie. Jestem już taką osobą że lubię się wywyższać i mścić na ludziach którzy kiedykolwiek skrzywdzili kogoś mi bliskiego. Przyjaźń ze mną wymaga dużego poświęcenia... A żeby mnie zrozumieć może nie wystarczyć życia...
  • awatar Damon⭐: Skąd ja to znam! :/
  • awatar Black Teen Wolf: @gość: Wiem że mam bardzo dziwny sposób myślenia heh...:p Trudne jest tak pisać tutaj mając nadzieje że wszyscy mnie zrozumieją... Wiesz jak to jest jak w klasie się z ciebie śmieją i próbują pokazać że są od ciebie lepsi?! To naprawdę okropne...Nie jestem nie miła dla osób na których mi zależy..kiedyś byłam...Teraz chodzi mi bardziej o pseudo przyjaciół kiedy piszę o wywyższaniu się...A to czy ranię kogoś kto jest moim wrogiem ..to tylko sprawia przyjemność ;)
  • awatar Gość: Nie powinnaś prowokować i wywyższać sie nad bliskimi, wiesz? Bo to rani... Czy nie rani Cie fakt, że ktos Ci bliski moze poczuć sie zraniony??? Hm...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Płaczę KC .. 3 METRY NAD NIEBEM ...
 

 
The secret
Wakacje...

Nie wiem dokładnie od czego zacząć...więc zacznę od początku.. Wakacje 2014..
Byłyśmy z Courtney jak prawdziwe siostry..wszystko robiłyśmy razem..WSZYSTKO!!! Byłyśmy jak papużki nierozłączki haha..do czasu. Razem plotkowałyśmy , wychodziłyśmy na miasto...dosłownie wszystko razem..Ale to pierwszy miesiąc wakacji. Sierpień był jak ... jak piekło...(((jeśli ktoś ogląda TVD sezon 7 i wie jak to było kiedy Stefan i Damon byli uwięzieni w piekle to wtedy ja i Courtney dokładnie tak się czułyśmy. Tyle że ja się świetnie bawiłam.)))
Mona założyła grupę i nastawiła całą klasę żebyśmy przestali lubić Courtney... Twierdziłam wtedy że ten pomysł był okropny i powiedziałam Monie że nigdy do niej nie dołączę. Ona jednak pragneła aby Courtney mnie znienawidziła... i udało jej się. Następnego dnia Courtney powiedziała mi że podoba jej się..Ezra. Ten Ezra którego tak lubiłam. Nie chciałam wtedy żeby moja przyjaciółka mnie zostawiła i poszła do mojego przyjaciela. Wtedy myślałam że zostawi mnie samą. Okropnie się tego bałam. Byłam wtedy taka zła na Courtney jak by ktoś palił moją skórę żelazkiem. Nie mogłam tego znieść. Więc co głupia ja zrobiłam?!? Dołączyłam do Mony. A Ezra poszedł za mną. Courtney została całkiem sama...

Pamiętam dokładnie co jej wtedy napisałam.. zapytała mnie dlaczego to robię skoro jesteśmy przyjaciółkami.. Wtedy powiedziałam; Przyjaciółkami?! HaHa chyba żartujesz..!

To ja bardzo zabolało i choć ją przepraszam już 2 lata ona dalej chowa w sobie urazę do mnie.. Monie wybaczyła już za pierwszym razem kiedy ją przeprosiła nawet jeśli to ona sprawiła że cała reszta się od niej odwróciła. Courtney dalej mi powtarza że się zemści. Ale czuję się jakby już to zrobiła. Już nie przyjaźnię się ani z nią ani z Ezrą...a Mony nienawidzę całym sercem.. Wiem jak Courtney się wtedy czuła. Kiedy tak twoja siostra się bez powodu od ciebie odwraca to naprawdę boli. Nie jestem z siebie dumna i wiem że to co zrobiłam było żałosne ale nie mam pojęcia jak mogę ją znowu do siebie przekonać i pozwolić by mi zaufała ... Czy nie każdy zasługuje na drugą szansę? :<
  • awatar Damon⭐: Każdy zasługuje na drugą szansę, ale bądźmy szczerzy: ZACHOWAŁAŚ SIĘ PASKUDNIE... Ale ja też nie mam szczęścia do przyjaciół...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
smutna piosenka..po części kojarzy mi się z Eleną i Damonem ... Elena wróć!!! Nawet kosztem życia Bonnie !!!
 

 
jutro wstawie opowiadanie ,, Co zdarzyło się 2 lata temu w wakacje...'' ... dla tej garstki obserwujących XD niestety
  • awatar Damon⭐: Poczekaj. Obserwatorzy tak szybko nie przybiegną! ;) Ja czekam na ten wpis! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›