• Wpisów: 44
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 00:30
  • Licznik odwiedzin: 5 890 / 713 dni
 
czarna1468
 
Black Teen Wolf: Nadzieja matką głupich...
The secret

Cały czas utwierdzam się w przekonaniu że nadzieja nic nie znaczy. Gdyby chwilę się nad tym zastanowić... to i tak wszyscy skończymy pod warstwą ziemi po której teraz chodzimy.

8 godzin temu...8! wstawiłam The secret i co?!!! Teraz jestem w totalnej rozsypce. Poszliśmy ze znajomymi do lasu! I wiecie co... Chyba dogadywałam się lepiej z Moną niż z Courtney. NIE POTRAFIĘ DOBRAA!!!!  Ezra też z nami był i .. i..
Powiedzmy że on i Courtney byli cały czas razem... byliśmy tam 4 godziny a ja wszędzie łaziłam tylko z Moną!!! A Courtney mnie zostawiła i wszędzie chodziła z Ezrą....
  Poszłam z Ezrą po gałęzie i patyki na ognisko. Zaczeliśmy rozmawiać. Mówił cały czas tylko o Courtney. Że jest naprawdę fajna i że mu się podoba. Nie mogłam tego dłużej słuchać. Łzy napłynęły  mi do oczu. Wtedy zjawiła się Courtney. Odbiegłam od nich bez słowa jak najdalej w głąb lasu by nie słyszeć o czym rozmawiają. Miałam tego dość! Nie potrafię być dobrą przyjaciółką  i nie ranić innych skoro inni ranią mnie. Chcę żeby Courtney była szczęśliwa. Jednak dzisiaj rozumiała mnie tylko Mona!  
Nie mam zamiaru się z nią zaprzyjaźniać ale, przyjaźń z Courtney wcale nie jest taka łatwa.
Chyba na jakiś tydzień zrezygnuję z The secret i będę wstawiała wymyślone przeze mnie opowiadania. Może jakieś konkursy jak będę miała więcej obserwatorów. Coś wymyślę... Ale na razie nie mam pojęcia co zrobić z Courtney, Ezrą i Moną....Jakieś rady?

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego